reklama

Tarnów, Warszawa. W rządowej układance nasi politycy się nie liczą. Posłowie tarnowscy na bocznym torze?

Łukasz Winczura
Łukasz Winczura
Zaktualizowano 
Mało prawdopodobne, by w ławach rządowych, zwanych w sejmie "tramwajem" zasiedli tarnowscy posłowie
Mało prawdopodobne, by w ławach rządowych, zwanych w sejmie "tramwajem" zasiedli tarnowscy posłowie Archiwum
Zabawa i kokietowanie się skończyły. Od wtorku wyborcy mogą mówić twarde: „sprawdzam” tym, którym zaufali w październikowych wyborach. I którzy na ulotkach czy podczas spotkań obiecywali uczynić region „mlekiem i miodem” płynący.

Region tarnowski to jeden z mateczników PiS, z którego w tej kadencji partia wprowadziła na Wiejską aż siedmioro przedstawicieli, ciesząc się blisko 60-proc. poparciem. Czy centrala partyjna odwdzięczy się choćby jedną teką ministerialną dla naszych posłów? Bo tak się składa, że ostatnim lokalnym politykiem, którego tytułowano „Panie Ministrze” był Aleksander Grad (PO), rządzący w resorcie skarbu między 2007 a 2011 rokiem. Później o tarnowskich politykach było cichutko.

Po co nam minister?

Pytamy dwóch byłych członków rządu, co może zyskać region, mając swojego przedstawiciela w Radzie Ministrów.

Krzysztof Janik (SLD), były minister w kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i szef MSWiA z lat 2001-2004 widzi w tym fakcie bardzo duże szanse i możliwe korzyści.

- Najpierw w sferze swoich kompetencji sprawy regionu przesuwa się na górę w stercie dokumentów, które leżą na biurku. W ogóle ma się duży wpływ na wspieranie lokalnych inicjatyw. Z silną pozycją w rządzie, przykładowo, u ministra infrastruktury idzie załatwić, że będzie więcej pieniędzy na drogi w regionie. Wystarczy zobaczyć, ile inwestycji robiło się w Małopolsce, gdy ministrem był Adamczyk z Krakowa. No i awansuje się swoich ludzi - wylicza.

Na swoje konto Janik zapisuje m.in. stworzenie w Tarnowie drugiej strażackiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, doposażenie miejscowej policji w auta i broń, ekstra pieniądze dla strażaków-ochotników. W polityce personalnej widzi się architektem generalskich lampasów dla Józefa Jedynaka oraz prezesury w Orlenie dla pochodzącego z Mościc Janusza Wiśniewskiego.

Z kolei niezwykle pryncypialny w tej kwestii jest minister skarbu w rządzie Ewy Kopacz Andrzej Czerwiński z Nowego Sącza. - Każdy protekcjonizm nie mieści się w rocie przysięgi, którą minister składa na Konstytucję. To pachnie korupcją. Wystarczy przygotowywać dobre projekty. Kiedy byłem prezydentem Sącza, nie jeździłem do Janika czy Oleksego ze śliwowicą, tylko pokazywałem i przekonywałem, że nasze rozwiązania są dobre - mówi.

Niewielka siła rażenia

Na pierwszy ogląd, mamy marne szanse, by którykolwiek z „naszych” chadzał na wtorkowe posiedzenia Rady Ministrów. Powód? Zbyt małe doświadczenie parlamentarne.

Zresztą naszą „siłę” widać po miejscach zajmowanych na sali obrad. Tarnowianie są ulokowani w większości w tylnych rzędach, z daleka od tzw. „zatoki” i jeszcze dalej od „ucha prezesa”. Wyjątkiem są posłowie opozycji - Urszula Augustyn (PO) i Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL). Ale oni raczej do rządu nie wejdą.

Wyjątkiem może być Józefa Szczurek-Żelazko z Brzeska, która ma wysokie notowania u szefa resortu zdrowia Łukasza Szumowskiego, u którego była już wiceministrem. Każda inna nominacja „na tramwaj”, jak w slangu sejmowym określa się ławy rządowe, byłaby miłą niespodzianką.

Jaka jest szansa, by region tarnowski przestał być maszynką do robienia głosów matce-partii w kampaniach, a miał realny wpływ na dużą politykę?

- Powiem trywialnie. Dla młodych stażem posłów przepisem na sukces jest „oranie nosem” w komisjach i praca przy ważnych ustawach. Tak wpada się w oczy dziennikarzom i partyjnym liderom - radzi Krzysztof Janik.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnów, Warszawa. W rządowej układance nasi politycy się nie liczą. Posłowie tarnowscy na bocznym torze? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jyogg

Już i tak sie dorwali do koryta, wystarczy lepiej nam na pewno nie bedzie .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3